SUV-y Mercedes-Maybach są zrobione po to, by podróż była spokojniejsza, cichsza i bardziej dopracowana niż w zwykłym luksusowym SUV-ie. W praktyce chodzi tu nie tylko o znaczek na masce, ale o tylne fotele, izolację, materiały i sposób, w jaki auto zachowuje się w długiej trasie. W 2026 roku w Polsce najważniejsze są dwa modele: GLS 600 4MATIC z V8 mild hybrid oraz elektryczny EQS 680 SUV, a różnica między nimi mówi o marce więcej niż sama cena.
Najważniejsze fakty, które od razu ustawiają ten wybór
- W Polsce liczą się dwa główne SUV-y Maybacha: GLS 600 4MATIC i EQS 680 SUV.
- GLS to klasyczny, benzynowy wariant z V8, pięcioma miejscami i większym bagażnikiem.
- EQS SUV jest elektryczny, ma 658 KM, 610 km zasięgu WLTP i cztery miejsca.
- Na wejściu ceny są dziś bardzo zbliżone: od 997 800 zł za GLS i od 979 900 zł za EQS SUV.
- Najważniejsza decyzja nie dotyczy mocy, tylko sposobu użytkowania: ładowanie albo paliwo, 4 albo 5 miejsc, cisza elektryka albo charakter V8.
Czym wyróżniają się luksusowe SUV-y Maybacha
Ja patrzę na ten segment jak na samochody projektowane najpierw z myślą o pasażerze z tyłu, a dopiero potem o kierowcy. W zwykłym luksusowym SUV-ie liczy się wszechstronność, tutaj priorytetem jest komfort, izolacja od świata zewnętrznego i poczucie pierwszej klasy, nawet jeśli jedziesz tylko przez miasto. To dlatego tak dużo miejsca poświęca się fotelom Executive, pracy zawieszenia, wyciszeniu kabiny i detalom, które w katalogu wyglądają jak dodatki, a w codzienności robią największą różnicę.
W przypadku Maybacha ważne jest też to, że marka nie próbuje na siłę udowadniać sportowego charakteru. Ona buduje inny rodzaj prestiżu: bardziej dyskretny, cięższy wizualnie, nastawiony na spokój i jakość kontaktu z autem. Dla jednych to definicja luksusu, dla innych przesada, ale właśnie dzięki temu te samochody są tak wyraźnie odrębne od „zwykłych” Mercedesów. To prowadzi do najważniejszego pytania: które z tych aut realnie kupisz w Polsce i czym różnią się na papierze.

Dwa modele, które tworzą ofertę w Polsce
Według konfiguratora Mercedes-Benz Polska dziś w Polsce liczą się dwa SUV-y tej marki. Jeden stawia na klasyczny, mocny napęd V8, drugi na elektryczną ciszę i bardziej nowoczesny układ kabiny. Różnice są na tyle duże, że nie warto patrzeć tylko na nazwę modelu.
| Model | Napęd | Moc i moment | Osiągi | Zasięg / zużycie | Miejsca | Bagażnik | Cena startowa |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Mercedes-Maybach GLS 600 4MATIC | 4.0 V8 mild hybrid | 557 KM + 22 KM, 770 Nm | 0-100 km/h w 4,9 s, 250 km/h | 14,2-13,9 l/100 km WLTP, CO₂ 320-314 g/km | 5 | 520 l | od 997 800 zł |
| Mercedes-Maybach EQS 680 SUV | Elektryczny AWD | 658 KM, 955 Nm | 0-100 km/h w 4,4 s, 210 km/h | 610 km zasięgu WLTP, 22,1 kWh/100 km, ładowanie DC 10-80% w 31 min | 4 | 440 l | od 979 900 zł |
Najciekawsze jest to, że różnica startowa jest dziś niewielka, ale charakter aut zmienia się radykalnie. GLS jest bardziej tradycyjny, ma większy bagażnik i pełnowymiarowe pięć miejsc, a EQS SUV stawia na elektryczne prowadzenie, cztery wyraźnie luksusowe miejsca i nowocześniejszy sposób codziennego użytkowania. Jeśli ktoś myślał, że elektryk będzie wyraźnie tańszy, a V8 zdecydowanie droższe, to ten segment potrafi zaskoczyć. Z tych liczb wynika jednak coś ważniejszego: decyzja nie sprowadza się do „droższego czy tańszego”, tylko do tego, jak chcesz tym autem jeździć.
Który z nich wybrać, jeśli kupujesz pod konkretne potrzeby
Ja w tym porównaniu widzę dwa bardzo różne scenariusze. GLS 600 wybiera ktoś, kto chce klasycznego, dużego SUV-a z benzynowym charakterem, nie chce planować ładowania i często doceni pięć miejsc oraz większy bagażnik. EQS 680 SUV jest bardziej logiczny dla osób, które mają gdzie ładować auto, jeżdżą głównie po mieście i trasach międzymiastowych oraz chcą maksymalnie wyciszonego napędu.
Mercedes-Maybach GLS 600 ma więcej sensu, jeśli
- zależy ci na tradycyjnym brzmieniu i charakterze V8;
- potrzebujesz pięciu miejsc, a nie czterech;
- często przewozisz bagaż i chcesz 520 l przestrzeni;
- nie chcesz uzależniać planu dnia od ładowarek;
- jeździsz dużo poza miastem i cenisz długodystansową elastyczność.
Przeczytaj również: Bus osobowy jaki kupić – uniknij najdroższych błędów przy wyborze
Mercedes-Maybach EQS 680 SUV ma więcej sensu, jeśli
- masz wallbox w domu albo łatwy dostęp do ładowania w pracy;
- najczęściej podróżujesz w układzie 1 lub 2 osoby z tyłu;
- chcesz elektrycznej ciszy i bardzo płynnego przyspieszenia;
- doceniasz nowoczesną technologię i niższą emisję lokalną;
- ważna jest dla ciebie czteromiejscowa kabina z fotelami Executive.
Co faktycznie kupujesz w środku
W GLS od razu widać, że ten samochód ma być wygodnym, wysokim salonem na kołach. E-ACTIVE BODY CONTROL potrafi skutecznie wygładzać ruchy nadwozia, a dwuczęściowy tył klasy first class z indywidualnymi fotelami i rozbudowaną konsolą środkową robi największe wrażenie wtedy, gdy spędzasz w aucie kilka godzin. Przy codziennym użytkowaniu docenisz też automatyczne stopnie wejściowe, system multimedialny dla tylnej części kabiny, 7 portów USB i wirtualną maskę, która ułatwia manewry w trudniejszym terenie albo na ciasnym podjeździe.
EQS SUV idzie o krok dalej w kierunku „elektrycznego apartamentu”. MBUX Hyperscreen robi ogromne wrażenie wizualne, ale ważniejsze są rzeczy mniej spektakularne: fotele Executive z odchyleniem do 43,5 stopnia, elektrycznie otwierane i zamykane drzwi, tylne ekrany 11,6 cala, system Burmester® 4D z Dolby Atmos oraz tylna oś skrętna skracająca promień zawracania o prawie 2 metry. To ostatnie naprawdę ma znaczenie, bo wielki luksusowy SUV nie jest przyjemny w mieście tylko wtedy, gdy da się nim sprawnie manewrować. W EQS widać też więcej myślenia o codziennej elektrycznej eksploatacji: ładowanie AC do 22 kW, szybkie DC do 200 kW i akumulator o pojemności użytkowej 118 kWh.Najkrócej: GLS daje bardziej klasyczne, „szoferowe” poczucie ciężkiego luksusu, a EQS SUV wygrywa nowoczesnością i ciszą. Tylko że w takim budżecie technologia to nie wszystko, bo najwięcej pieniędzy znika zwykle w konfiguracji i w kosztach późniejszego użytkowania.
Na co uważać przed zamówieniem
W tym segmencie najczęstszy błąd jest prosty: ludzie patrzą na moc i znaczek, a dopiero później odkrywają, że codzienna wygoda zależy od zupełnie innych rzeczy. Gdybym miał od razu odsiać ryzykowne decyzje, zwróciłbym uwagę na pięć punktów.
- Układ kabiny ma większe znaczenie niż sam silnik. EQS oferuje cztery miejsca, więc jeśli regularnie przewozisz pięć osób, odpada szybciej, niż sugeruje cena.
- Ładowanie musi być rozwiązane z góry. Bez wallboxa lub pewnego dostępu do prądu elektryk w tym segmencie traci część sensu.
- Rozmiar auta nie jest abstrakcją. To ponad 5,1 m długości w EQS i 5,2 m w GLS, więc ciasny garaż podziemny szybko zaczyna mieć znaczenie.
- Opcje potrafią zmienić budżet bardzo wyraźnie. Dwukolorowe lakierowanie, MANUFAKTUR, tylna rozrywka czy bardziej rozbudowane fotele nie są drobnymi dodatkami.
- Koszty eksploatacji też będą premium. Duże koła, opony, ubezpieczenie i serwis są droższe niż w zwykłym SUV-ie, a przy takiej masie i klasie auta trudno to zbić kompromisem.
Jeśli ktoś kupuje taki samochód rozsądnie, to nie zaczyna od listy opcji, tylko od odpowiedzi na pytanie, gdzie auto będzie jeździło najczęściej i kto naprawdę będzie w nim siedział. Jeśli zebrzesz te punkty przed wizytą w salonie, unikniesz najdroższych pomyłek.
Co zapamiętać przed wejściem do konfiguratora
Jeśli miałbym sprowadzić cały temat do jednego zdania, powiedziałbym tak: GLS wybierasz dla klasycznego luksusu i V8, EQS SUV dla ciszy, czterech foteli i elektrycznej codzienności. Na wejściu oba modele kosztują dziś niemal tyle samo, ale jeden daje bardziej tradycyjne poczucie potęgi, a drugi bardziej nowoczesny i spokojny sposób podróżowania.
W tym segmencie kupuje się nie tylko samochód, ale też sposób podróżowania. Dlatego przed zamówieniem warto przejechać się obydwoma modelami, sprawdzić własny garaż, ładowanie i realny sposób podróży, bo to właśnie te detale zdecydują, czy Maybach będzie zachwycał każdego dnia, a nie tylko na zdjęciu w konfiguratorze.